pomóż innym
Psycholodzy i socjolodzy ostrzegają – litość nie zawsze jest dobrym sposobem na pomoc. Tak już nauczyliśmy wielu Polaków, że dajemy im datki, a ci żyją sobie z tego całkiem nieźle i... do pracy nie chcą iść nawet wtedy, kiedy mają ku temu okazję. Wolą żerować na naszej naiwności. To pogarsza sprawę, bo mimo że dla nas ważna jest solidarna pomoc, to jednak w ostatnich czasach zbyt często dajemy się nabierać i stajemy się ofiarami oszustw.
Jak więc podchodzić do tego trudnego zagadnienia? A pewno nie jest łatwo się do tego wszystkiego ustosunkować. Bo z jednej strony zdajemy sobie sprawę z faktu, że wiele potrzebujących bez naszej wyraźnej i zdecydowanej pomocy nie da sobie rady w życiu, a innej jednak trudno jest na pierwszy rzut oka ocenić, komu na prawdę taka pomoc jest niezbędna, a kto może sobie dać radę sam przy odrobinie dobrej woli. Musimy także mieć wiedzą o tym, iż powstają w dużych miastach swoiste gangi wyłudzające. Podstawia się pod kościoły w niedziele kilkunastu żebraków, którzy zbierają datki od osób wychodzących z mszy, a później tacy żebracy muszą oddać haracz przedstawicielom gangów.
Socjolodzy uważają, że za bardzo przyzwyczailiśmy wszystkich do tego, że pomagamy. Co roku na WOŚP dajemy więcej i więcej. Padają rekordowe sumy zbiórek. Oczywiście nie negujemy – wręcz przeciwnie. Dzięki naszym datkom wiele szpitali wyposażonych zostało w całkiem niezły sprzęt ratujący życie. Tylko z drugiej strony trzeba na to wszystko spojrzeć bardzo zdrowo. Dlaczego my? Oddajemy niemałe podatki do budżetu państwa na opiekę medyczną, dlaczego więc rząd nie finansuje takich zakupów? Dlaczego nasza służba zdrowia jest taka fatalna?
Można wiele dyskutować, ale nie chodzi o wypominanie nieudolności naszemu rządowi. My chcemy skupić się przede wszystkim na samej idei. Solidarna pomoc bowiem musi wciąż funkcjonować w naszym środowisku i społeczeństwie. Tyle że wszyscy musimy zdawać sobie sprawę z tego, że coraz częściej ta solidarna pomoc przekłada się na oszustwa i wyzysk naiwnych dobroczyńców.
Jak się uchronić przez oszustwami? Najlepiej jest omijać wszystkich żebrzących na ulicach. Takie osoby z karteczkami i hasłami „proszę, pomóż” nie są wiarygodne. Jeśli naprawdę chcemy dać dar serca, to poszukajmy dobrej fundacji lub stowarzyszenia. Tam możemy oddać zarówno żywność niepotrzebne meble, ubrania, możemy na konto fundacji złożyć datek finansowy.
Tutaj nie może być żadnych sekretów. Tutaj solidarna pomoc jest jak najbardziej uwarunkowana regułami prawnymi, fundacje i stowarzyszenia są kontrolowane i żadne pieniądze przypadkiem z kont zniknąć nie mogą. To ważne, bo w takich przypadkach zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze datki trafią rzeczywiście do osób, które potrzebują pomocy.
Musimy w tej kwestii być coraz bardziej asertywni i nie dać się nabierać na każdą akcję. Bo obrazek kalekiego dziecka łatwo wydrukować i wymyślić jakąś historyjkę. Nad dziećmi się litujemy, na dzieci dajemy się oszukiwać.