pomóż innym
Kiedy zima nie żałuje nam śniegu i obfituje w wysokie mrozy, wtedy niejednokrotnie można obawiać się nadejścia wiosny. Wiosenne roztopy mogą przynieść ogromną niebezpieczeństwo. Tereny położone w pobliżu dużych rzek, a do tego na niżej położonych obszarach często zostają zalewane. Takie podtopienia mogą nieść ze sobą skutki, których nikt nawet nie zauważy, ale równie dobrze mogą zmienić diametralnie życie ludzi, których takie wiosenne roztopy dotyczą.
Powódź spowodowana topniejącym śniegiem w połączeniu z niedrożnością rzek i co za tym idzie z podnoszeniem się poziomu wody w rzekach prowadzi bezpośrednio do zalewania okolicznych domów. Pierwsze, co narażone jest na spustoszenie przez hektolitry wody, to piwnice, w których to często zmagazynowana jest żywność, zbiory, czasem w piwnicach znajdują się piece, które ogrzewają całe domy, a czasem są inne różne być może kosztowne rzeczy. Niejednokrotnie zdarza się, że zalewane są partery domów lub po prostu domy jednokondygnacyjne. Cały dobytek znajdujący się tam ulega zniszczeniu. To prawdziwa tragedia dla rodzin, którym woda zaleje domy. W mgnieniu oka tracą wszystko, na co pracowali przez lata. Bywa, że ci ludzie po prostu zostają bez dachu nad głową. Nie mają nic. Zazwyczaj sąsiedzi nie pozostają obojętni na taką sytuację. Solidarna pomoc ujawnia się za każdym razem. Oferują to, co najpotrzebniejsze w najbardziej krytycznych chwilach, miejsce do spania, posiłek i duchowe wsparcie i przeświadczenie, że nie jest się samym. Wie się bowiem wtedy, że taki los spotkać może każdego człowieka. Nie można zatem być obojętnym na sytuacje innych.
W jeszcze gorszej sytuacji znajdują się rolnicy, którym woda zaleje dom, cały zbiór, cale gospodarstwo, gdy zaleje pola. Nie wszyscy są przygotowani na taki stan rzeczy, nie wszyscy też ubezpieczają się. A nie wszystko przecież można przewidzieć. Straty wówczas są o wiele większe. Władze wtedy upominają, że należało o takiej możliwości pomyśleć wcześniej i deklarują solidarną pomoc wszystkim, którzy jej potrzebują. W przypadku realnych działań odpowiednich władz ma się wiele do życzenia. Z doświadczenia bowiem wiadomo, że tak naprawdę samemu trzeba sobie zorganizować od nowa życie. Jedynym pewnikiem w sytuacjach kryzysowych są najbliżsi, często sąsiedzi, którzy rozumieją najlepiej położenie tych, którzy przez wodę stracili wszystko, ponieważ oni najbardziej narażeni są na to samo.
Nie jest złą radą, by być przezornym. Wiosenne roztopy to zjawisko dość przewidywalne. Można ustrzec się tragedii, ale chociaż zmniejszyć jej skutki. Trzeba tylko umieć patrzeć do przodu. Gdy odpowiednio się przygotujemy do takiej ewentualności jak podtopienia, nie będziemy później musieli myśleć czy uda się zorganizować taką solidarną pomoc, dzięki której nasze funkcjonowanie byłoby możliwe. Gdy odpowiednio nauczymy się zaradzać siłom natury, wtedy jesteśmy w stanie taka solidarna pomoc organizować dla innych. Nie my jesteśmy ofiarami, ale jesteśmy bohaterami. A to o wiele przyjemniejsza rola.