Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

solidarnapomoc.pl wróg

Chcesz znaleźć sojuszników - znajdź wspólnego wroga! - Solidarna pomoc
Najlepszą rzeczą, która cementuje grupy ludzi, a nawet całe narody, są wspólni wrogowie. Przykładów tego możemy doszukać się choćby w dawnej historii naszego narodu. Już w czasach panowania pierwszych królów, w okresie średniowiecza potrafiliśmy zawierać różne sojusze i przymierza. Niektórym z nas mówią coś jeszcze takie określenia, jak Unia lubelska czy unia w Krewie. Państwo polskie miewało różnych sojuszników. Nawet w sławnej dziś nawet bitwie pod Grunwaldem państwo polskie nie walczyło samo, lecz z sprzymierzeńcami. Mieć wspólnego wroga to podstawa udanego sojuszu. Przez całe dzieje naszego narodu przewijali się różni sprzymierzeńcy. Nawet w czasach współczesnych możemy wskazać takie przykłady. Jednym z takich przykładów jest choćby II wojna światowa, w czasie której dochodziło do najrozmaitszych układów, które powstawały w celu walki z wspólnym wrogiem. Takie paktów wojennych w czasie ostatniej wojny było dużo. Tworzone były z potrzeby otrzymania solidarnej pomocy od innych. Łatwiej jest bowiem walczyć ramie w ramie z kimś, kto dąży do tego samego, co my. Wspólny wróg to nie tylko najeźdźca, oprawca, okupant. Wspólnym wrogiem może być jakiś pogląd, głoszona teoria. Nie zgadzając się z czymś zazwyczaj szukamy osób, które podzielają nasze zdanie. Grupujemy się z godnie z wyznawanymi przekonaniami. Jeśli ludzie mają podobne poglądy, głoszą jednakowe tezy, chcą znaleźć kogoś, kto myśli, tak jak oni, ponieważ chce usłyszeć aprobatę, chce upewnić się, że jego rozumowanie jest słuszne. Trudno jest utrzymać swoje zdanie, gdy nikt ...

Poważny problem wielu ludzi - hazard - Solidarna pomoc
Hazard polega zwykle na stawianiu pieniędzy na zaistnienie jakiegoś zdarzenia, w nadziei na korzyść finansową lub czasem również dla przyjemności. Dla niektórych staje się on prawdziwym nałogiem, może prowadzić do ogromnych strat finansowych, należy zatem z nim walczyć. Istnieją tacy ludzie, którym udało się odnieść korzyść z uprawiania hazardu, większość jednak na nim traci. Bierze się to stąd, ze gry hazardowe pomyślane są w ten sposób, by przynosić zyski ich organizatorom, których źródłem muszą być gracze. Zyski bukmacherów, czyli osób przyjmujących zakłady przed wyścigami, zawodami i różnego rodzaju zakładami, biorą się stąd, że kalkulują oni szanse inaczej niż by to wynikało z teorii prawdopodobieństwa. Na przykład, jeżeli w wyścigu bierze udział sześć równie dobrych zwierząt, to prawdopodobieństwo każdego z nich wynosi jeden do sześciu. Czyli faktycznej szanse wynoszą pięć przeciw jednemu. Jednak bukmacher oferuje stawkę cztery przeciwko jednemu, czyli ktoś, kto postawi na zwycięzcę, otrzyma zwrot postawionych pieniędzy plus ich poczwórną wielokrotność. Jeżeli sześciu graczy postawi po sto złotych, każdy ma inne zwierzę, to suma przyjętych zakładów wyniesie sześćset złotych. Niezależnie od tego, kto wygra, otrzyma on pięćset złotych. Bukmacher zaś zatrzyma pozostałe sto złotych. Ten prosty przykład ilustruje to, że nie warto jest grać. Ludzie jednak grają, i to grają nałogowo. Potrafią stracić całą fortunę, cały swój dobytek. Jak pomóc takim ludziom? Najważniejsza jest solidarna pomoc rodziny, ponieważ to ją nałogowiec - członek rodziny wystawia na ...


Struktura strony