pomóż innym
Pomoc a motywacja do pracy - Solidarna pomoc
Solidarna pomoc to swoista zagadka społeczna. Z jednej strony wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne jest w naszym życiu człowieczeństwo, pomoc innym, a drugiej jednak doskonale wiemy jak to działa. Kiedy zaczniemy dawać innym podarunki (czy to w postaci pieniędzy, czy darów żywnościowych), to wspieramy ich lenistwo i patologię w domu. Potwierdzają to psycholodzy i socjolodzy. Wiele rodzin z założenie pozuje na biedne, by mieć wsparcie ze strony ośrodków pomocy społecznej oraz osób prywatnych, bo to sprawa, że nie muszą pracować. Takie życie czyni ich szczęśliwymi i wbrew opinii nie mają trudnego życia. Sama pomoc często niestety nie motywuje. Nasza solidarna pomoc wręcz przeciwnie - rozleniwia i rodzi skłonności ku patologii. To niedobrze, bo wobec taki działającej ludzkiej psychiki stajemy przed ogromnymi dylematami. Widzimy bowiem głodujące dzieci, niedożywionych rodziców i nie jesteśmy w stanie przejść obok nich obojętnie. Z drugiej jednak strony mamy świadomość, że taka bezinteresowna pomoc (i do tego pomoc cykliczna) sprawia, że ludziom nie zależy na pracy, bo przecież po co się męczyć, skoro i tak ktoś nam da. Takie podejście do sprawy to potężny cios w życie społeczne i samą idę niesienia pomocy innym. To wszak sprawia, że stajemy się obojętni na ludzką krzywdę i pomagać nie chcemy, wobec takich zachowań przecież rozumiana przez nas solidarna pomoc traci jakiekolwiek wartości. Pomagać, czy nie? To trudna decyzje, nie mniej nie można się ...
Ubóstwo szerzy się coraz bardziej
Ubóstwo szerzy się coraz bardziej Na co dzień, gdy niczego nam nie brakuje, nie zwracamy uwagę na to, komu możemy pomóc i kto takiej pomocy oczekuje. Gdy jedziemy na dworzec PKP czy do parku miejskiego, często nie zdajemy sobie sprawy z ogromu ludzkiego nieszczęścia. Jesteśmy zdenerwowani na bezdomnych, którzy brzydko pachną i wyglądają nieestetycznie. Tymczasem ubóstwo może nagle dosięgnąć każdego z nas. Nie zawsze jest to wina ludzi, którzy w ten dołek wpadli. Najczęściej do ubóstwa najkrótsza droga prowadzi przez bezrobocie. Jeśli nagle tracimy pracę i z żadnej strony nie przychodzi pomoc dla nas i naszej rodziny, łatwo nagle wpaść w poważne problemy. Często ubóstwo dosięga normalnych ludzi, szanowanych profesorów i intelektualistów. W dzisiejszych czasach wszystko jest zmienne i nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać. Dlatego powinniśmy wzbudzić w sobie jakieś współczucie i nie osądzać pochopnie tych ludzi. Warto też im pomóc, bo nie wiadomo, czy sami kiedyś nie będziemy w podobnej sytuacji. Likwidacja stoczni spowodowała niestety zwiększenie skali bezrobocia. Ten zakład pracy zatrudniał ogromną liczbę ludzi. Większość z nich przepracowała tam całe swoje życie i nagle okazuje się, że są zwalniani. Odprawy wcale nie były takie wysokie, wystarczyły na kilka miesięcy życia i to wszystko. Osoby zwolnione nie są już zdolne do innej pracy, bo przez całe życie zajmowali się jedną czynnością, którą wykonywali w stoczni. Zazwyczaj też mają już swoje lata i do ...
Struktura strony