Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

solidarnapomoc.pl młodzież

Dzieci - największymi działaczami na świecie - Solidarna pomoc
Wszelkie akcje charytatywne, akcje proekologiczne, akcje na rzecz innych największą ilość działaczy znajdują wśród dzieci i młodzieży. Dzieci są najlepszym gruntem dla akcji, w której należy coś zbierać. Dzieci najszybciej podchwycą dany pomysł, mimo że nie zawsze rozumieją idee. Ich zapał do wielu akcji to po prostu chęć współzawodnictwa, zapał do rywalizacji. Zbieranie makulatury, butelek, puszek aluminiowych czy zużytych baterii to dla większości ludzi akcje solidarnej pomocy na rzecz ochrony środowiska. Dzieci zaś widzą w tym świetną zabawę. Mogą pokazać rówieśnikom, że są w czymś lepsi, mogą zagospodarować dzięki temu swój czas, mogą spędzić go z przyjaciółmi, a nie standartowo przed komputerem. Dla dzieci to coś, co pozwala na integrację z innymi, co pozwala na dowartościowanie się. Wydawać by się mogło, że dzieci nie potrafią wiele zdziałać. Jest błędne przeświadczenie, gdyż zdarza się, że właśnie dzieci potrafią czasem więcej niż dorośli. Młodzież w takich zbiórkach widzi już solidarną pomoc i bardziej świadomie podchodzi do takich akcji. Zauważają potrzebę działania na rzecz ochrony środowiska. Właśnie w grupach młodzieży najbardziej też entuzjastycznie podchodzi się do wszelkich akcji charytatywnych na rzecz ubogich czy chorych, na rzecz najbardziej potrzebujących. Działalność taka w szkołach przeważnie kończy się sukcesem, gdyż młodzież angażuje się w to całościowo. Z dużo większą łatwością bowiem jest zareagować na prośbę swych koleżanek i kolegów, którzy organizują jakąś zbiórkę, akcję niesienia pomocy, niż gdyby ta sama inicjatywa wypłynęła od ...

Oceniamy po wyglądzie - Serwis poświęcony bezrobociu i jego skutkach
Solidarna pomoc zazwyczaj kojarzy się nam ze sferą emocjonalna, z litością, zrozumieniem, tolerancją. Pomagamy, bo chcemy, najczęściej preferujemy wszelkiego rodzaju akcje charytatywne. Tylko że nie tylko w ten sposób możemy pomagać. Zdecydowanie najwięcej satysfakcji może dawać bezpośrednia pomoc. Dlaczego więc tak niewielu z nas na takie gesty się decyduje? Tutaj górę bierze sfera psychiki. Świetnie do oddaje dialog z "Bękartów wojny" pomiędzy Perrier LaPadite (Denis Menochet) a Hansem Landą (Christopher Waltz). Wprawdzie nie było tam owy o pomocy, ale... Rozmowa dotyczyła szczura i wiewiórki. Bo przecież gdy szczur dostaje się do naszego domu, to od razu go zabijamy twierdząc, że to nosiciel zarazków. Zupełnie inaczej postrzegamy wiewiórkę... mimo, że i ona może przynieść do naszego domu zarazki. Wiewiórkę jednak lubimy za jej wyjątkową urodę i z tymi zwierzątkami sympatyzujemy. Ale przecież i to co piękne może być nosiciele zarazków. To samo można przełożyć na naszą pomoc ubogim i bezdomnym. Przecież niechętnie pomagamy tym, którzy śpią na dworcach i pod mostami. Są brudni, brzydko od nich pachnie. Kiedy stają nam takie osoby na drodze to omijamy ich szerokim łukiem nazywając "lumpami". Takie reakcje sprawiają właśnie, że nikt bezdomnym nie pomaga i popadają oni w coraz większe tarapaty. Chętnej rzucamy księżom na tacę z nadzieję, że oni pomogą biednym. Tylko że coraz mniej takich duchownych, którzy chcą pomagać. Coraz mniej jest w ogóle instytucji, niektóre stoją murem za bezdomnymi ...


Struktura strony