Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

solidarnapomoc.pl kryzys

Trudna sytuacja stoczniowców
Trudna sytuacja stoczniowców Bezrobocie zawsze było problemem w naszym kraju. Jednak nigdy nie wybuchło z tak wielką siła, jak w ostatnim czasie. Niestety wraz z nim szerzy się także w gwałtownym tempie ubóstwo, które jeszcze bardziej pogrąża ludzi. Osoby, które przez całe swoje życie ciężko pracowali w stoczni, nagle stracili wszystko, co mieli w swoim życiu. Bezrobocie dosięgło ogromnej liczby osób, które obecnie nie mają szans na zyskanie pracy, bo przecież swoje życie poświęcili stoczni. W związku z tym ich sytuacja jest naprawdę dramatyczna. Pomoc dla stoczniowców jest minimalna, a niestety zdarzają się także oszustwa. Dlatego bezrobocie dotknęło niezwykle mocno właśnie stoczniowców, którzy mają pełne prawo czuć się we współczesnej rzeczywistości zagubieni, ale także oszukani, bo niestety nikt nie zadbał o odpowiednią pomoc dla tych biednych ludzi i ich rodzi. Sytuacja bezrobotnych stoczniowców jest dramatyczna, a jedyne na co mogą na razie liczyć, to bezinteresowna pomoc zwykłych ludzi, dlatego, jeśli tylko możemy warto się w to zaangażować. Kryzys to ostatnio bardzo modne hasło i świetny pretekst, żeby zwalniać pracowników. Zwolnienie kogoś z pracy zawsze było czymś niezwykle kłopotliwym, ale nadszedł kryzys i teraz wszystko można wytłumaczyć. Gdy przyjmujemy pracownika, dajemy mu głodową pensję, tłumacząc, że firma musi obcinać wydatki, z powodu światowego kryzysu. Gdy po miesiącu go zwalniani, również tłumaczymy się kryzysem. Jednak Polska na dobrą sprawę jeszcze skutków kryzysu nie odczuła i nasze firmy działają ...

Trudno kontrolować przychody fundacji - Solidarna pomoc
Fundacje i stowarzyszenia napędzają w Polsce rynek "humanitarności". Wiele jest takich instytucji, które pomagają finansować różnego rodzaju operacje kalekim dzieciom, wspierają domy dziecka, biedne rodziny, etc. Solidarna pomoc na za pośrednictwem takich instytucji kwitnie w najlepsze, bo coraz większe rzesze Polaków chętniej przyłączają się do takich akcji unikając kontaktu z instytucjami katolickimi, o których większość z nas ma najgorsze zdanie. Osoby związane z finansami uważają, że trudno kontrolować przychody katolickich stowarzyszeń i fundacji. O ile w przypadku organizacji pozarządowych prowadzona jest księgowość, to w Kościele katolickim wszystko działa na zasadzie "Bóg zapłać". Ile z tego trafia nie na konto organizacji organizujących pomoc na do kieszeni duchownych i osób zarządzających takimi organizacjami? Trudno powiedzieć, ale w perspektywie całego kraju można nawet mówić o milionach złotych. - "To kwestia samego podejścia - uważa Tomasz Chocinek, ubiegłoroczny absolwent prawa. - Oczywiście nie można zakładać, że wszyscy zajmujący się praca w katolickich fundacjach są z założenia źli i dokonują malwersacji. Nie jest jednak dla nikogo tajemnicą, że trudno udowodnić, jakie rzeczywiście wpływy mają takie organizacje. Bo przecież ksiądz zbierający na tacę podczas sumy w niedziele może mówić o dowolnych kwotach, nikt tego nie jest w stanie skontrolować. Nawet kiedy pojawia się bogatszy wierny i daje bardziej okazałą kwotę na rzecz fundacji lub stowarzyszenia, to nie żąda rachunku lub faktury. To datek w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ale czy wszystkie takie datki ...


Struktura strony