pomóż innym
Konflikty zbrojne - Ludzkie tragedie
Konflikty zbrojne nigdy nie nosa niczego dobrego dla świata. Przynajmniej taka ideologię głoszą ci, którzy są przeciwnikami wszelkich wojen. Nie mniej wiele krajów skrycie wspiera i podsyca wręcz ogień, by konflikty przeradzały się w wojny. Na tym bowiem da się zarabiać.Życie ludzkie nie zna ceny. Wiedza o tym szczególnie ci, którzy w wojnach potracili bliskich, w tym rodzinę. Woja to ogromne zło, które niesie ze sobą mord, krew, przemoc i gwałt. Są jednak tacy, którzy wszelkie konflikty zbrojne potrafią wycenić. Twoja to bowiem kopalnia klientów zaopatrujących się w broń i amunicję. Handlarze tym towarem zacierają ręce, kiedy w gdzieś dochodzi do zamieszek, a te z kolei przeradzają się w konflikty zbroje. Życie się wówczas nie liczy i ma swoją cenę. Cenę, jaką ktoś zapłaci za broń.I mimo że wiele mocarstw oficjalnie neguje wojny, to za kulisami konflikty zbrojne są popierana, a wręcz ich rozwój jest wspomagany. Dla wielu mocarstw produkujących broń to czysty biznes i dobry rynek zbytu. w dzisiejszych czasach jesteśmy bardziej narażeni na kradzieże, niż kiedykolwiek. Przy tak nieskutecznym wykrywaniu przestępstw kradzieży i tak niskich karach ludzie nie boją się kraść. Kiedyś, w starożytności, kiedy jeszcze obcinano rękę, albo łamano kończyny. Złodzieja, dopóki ręka się nie zrosła każdy poznawał na ulicy, wytykał palcami. Złapany na gorącym uczynku mógł spodziewać się także wymierzania kary przez mieszkańców miasta, w którym dokonał kradzieży. Dawniej samosądzenie przez ludzi było ...
Oceniamy po wyglądzie - Serwis poświęcony bezrobociu i jego skutkach
Solidarna pomoc zazwyczaj kojarzy się nam ze sferą emocjonalna, z litością, zrozumieniem, tolerancją. Pomagamy, bo chcemy, najczęściej preferujemy wszelkiego rodzaju akcje charytatywne. Tylko że nie tylko w ten sposób możemy pomagać. Zdecydowanie najwięcej satysfakcji może dawać bezpośrednia pomoc. Dlaczego więc tak niewielu z nas na takie gesty się decyduje? Tutaj górę bierze sfera psychiki. Świetnie do oddaje dialog z "Bękartów wojny" pomiędzy Perrier LaPadite (Denis Menochet) a Hansem Landą (Christopher Waltz). Wprawdzie nie było tam owy o pomocy, ale... Rozmowa dotyczyła szczura i wiewiórki. Bo przecież gdy szczur dostaje się do naszego domu, to od razu go zabijamy twierdząc, że to nosiciel zarazków. Zupełnie inaczej postrzegamy wiewiórkę... mimo, że i ona może przynieść do naszego domu zarazki. Wiewiórkę jednak lubimy za jej wyjątkową urodę i z tymi zwierzątkami sympatyzujemy. Ale przecież i to co piękne może być nosiciele zarazków. To samo można przełożyć na naszą pomoc ubogim i bezdomnym. Przecież niechętnie pomagamy tym, którzy śpią na dworcach i pod mostami. Są brudni, brzydko od nich pachnie. Kiedy stają nam takie osoby na drodze to omijamy ich szerokim łukiem nazywając "lumpami". Takie reakcje sprawiają właśnie, że nikt bezdomnym nie pomaga i popadają oni w coraz większe tarapaty. Chętnej rzucamy księżom na tacę z nadzieję, że oni pomogą biednym. Tylko że coraz mniej takich duchownych, którzy chcą pomagać. Coraz mniej jest w ogóle instytucji, niektóre stoją murem za bezdomnymi ...
Struktura strony