Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

Bezrobocie O politykach i kolejnych rządach można pisać całe referaty. To pojęcie bardzo złożone. Szkoda tylko, ze trudno o ciepłe sowa w tym wypadku. Do polityków najczęściej bowiem mamy wielki żal. A to czegoś nie dopilnował, a to się pokłócili i przepchnęli sobie na złość ustawę, która niszczyła będzie małych przedsiębiorców. A to coś innego, równie absurdalnego, a bijącego bezpośrednio w nas samych. Boli także, że nawet w cieniu wielkich tragedii słyszymy ciągle idiotyczne komentarze i wzajemne przekomarzanie się, kto jest winien. Winnego nie ma, nie ma tez chętnych do naprawiania szkód. Wymieniać można wiele, my za przykład podamy tylko słynna powódź stulecia z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Panujący wówczas rząd SLD głaskał naszych rodaków po głowie, ale w perspektywie czasu nikt wałów powodziowych nie naprawił i przy każdej większej wodzie Polaków wciąż zalewa. A wystarczyłoby kilka zdrowych i logicznych pomysłów, kilka ustaw i zdecydowanych posunięć ze strony rządu. Niestety... jedynym ratunkiem dla osób poszkodowanych w różnego rodzaju kataklizmach jest solidarna pomoc.

Czym jest nasza wspomniana solidarna pomoc? To niejako pospolite ruszenie, wzorem tych, z czasów okupacji. Wtedy organizowaliśmy powstania by wyzwolić się spod władzy zaborców, dziś musimy organizować akcje mające na celu niesienie pomocy naszym rodakom pokrzywdzonym w wyniku kataklizmów i fatalnych skutków powodzi. Zapowiada się, że tegoroczna wiosna także przyniesie kolejne tragedie. Z roku na rok – można by powiedzieć – mamy do czynienia z tą samą śpiewką. Politycy obiecują, pokazują przed kamerami, ale żaden nie pomaga. Gdyby nie my, zwykli ludzie, którzy z polityką nie mają nic do czynienia, a którzy kierują się w życiu emocjami i zrozumieniem, to wiele rodzin nie miałoby szans na normalne funkcjonowanie. Przecież w ostatnich latach setki polskich rodzin straciły dach nad głową i dorobek swojego życia. Ilu pomogli politycy? Nikt nie podaje takich danych szacunkowych, zapewne dlatego, że rząd wtedy należałoby wykpić i obrzucać zgniłymi pomidorami. Nie jest wszak żadną tajemnicą, że my sami dla naszych pokrzywdzonych przez los rodaków robimy najwięcej.

Solidarna pomoc przybiera w dzisiejszych czasach coraz szersze znaczenie. Kiedyś polegała ona głównie na naszej pomocy w materii narodowo-wyzwoleńczej, fundamentem było przeciwstawianie się złemu ustrojowi politycznemu bądź okupacyjnemu. Dziś solidarna pomoc weszła w wiele innych dziedzin życia. Pomagamy ciężko chorym, a takim, których Ministerstwo Zdrowia pozostawiło na przysłowiowym lodzie. Pomagamy chronić rzadkie gatunki roślin lub zwierząt wpłacając datki na konto fundacji. Pomagamy dzieciom z domów dziecka, pomagamy chronić zabytki. Możliwości wiele, bo i... potrzeby wobec bezradności polityków są wielkie. Bo nasz rząd za każdym razem zawodzi, tak samo, jak obecnie panująca Platforma Obywatelska. A w linii prostej nasz kraj trzyma tylko zainicjowana przez nas solidarna pomoc.

Tagi: student, solidarny, polityka

Struktura strony