pomóż innym
Mimo że nie popieramy, to jednak wciąż nie możemy się ich pozbyć. Mowa tu o konfliktach zbrojnych. Nie ma kontynentu, na którym nie trwają wojny. Czy to domowe, czy są to konflikty międzynarodowe - wszędzie umierają ludzie. Gwałt i terror pustoszą wiele krajów, dziesiątkują ich mieszkańców. Niektóre z tych wojen trwają już od wielu lat, ale jak dotąd nikt nie pokwapił się do tego, by owe konflikty spróbować załagodzić i wprowadzić pokój. Co ciekawe, wszyscy opowiadają banały o tym, że nie popierają tego typu zmagań. Wielkie mocarstwa, zapewniają, że nie biorą udziały w konflikcie i pragną pokoju. Tymczasem w tych starych wojnach bierze udział coraz to nowszy sprzęt wojskowy i technologie jeszcze kilka lat temu nikomu nie znane. Kto więc kłamie? W wielu krajach afrykańskich w czasie wojen zabija broń amerykańska bądź rosyjska. Dla wielu mocarstw wojny to rynek zbytu, nikt konfliktów nie łagodzi, bo to byłoby mniej więcej tym samym, co wygonienie klienta ze sklepu. Na wojnach mocarstwa produkujące bron zarabiają, więc pokój i negocjacje nie są im na rękę.
Oglądamy wiele programów typu 997 i zwłaszcza przed świętami i wakacjami jest wiele pouczających scenek - jak nie dać się okraść. Po pierwsze kradzieże w sklepach, dużych są bardzo powszechne, wystarczy, że ktoś namierzy gdzie chowamy portfel a przy niechcący nas oczywiście potrąceniu może już stać się jego własnością. Kolejno, nie nośmy na zwykłe zakupy drogich rzeczy, biżuterii na przykład, a ni nie zwracajmy na siebie zbytniej uwagi, wtapiajmy się w tłum, wtedy jest szansa, ze z samej obserwacji ludzi będziemy mogli cos powiedzieć o kradzieży, bo sami taką namierzymy. Następnie będąc w domu - zamykajmy zawsze dom na klucz, nawet jak na chwilkę wychodzimy do piwnicy. Nigdy nie wiemy, kto obserwuje dom. Kradzieży można dokonać dokładnie w parę sekund, nawet nie zdajmy sobie sprawy, ze może być to tak szybko. Niektóre kradzieże odbywały się gdy wszyscy domownicy byli w domu. Jeden się kąpał, dwoje w dużym pokoju a z drugiego pokoju wynoszono sprzęt. Bądźmy czujni nawet w domu.
Na miejscu włamania momentalnie zjawiła się policja, która udała się do skarbca więziennego. Potwierdzono włamanie i fakt, ze dokonano go przez tunel dochodzący do skarbca. Dowiedziano się, ze skradziono stare banknoty. Trzeba było sprawdzić, czy nie ma ładunków wybuchowych w tunelu, dlatego od razu nie można było wejść do tunelu. Policja zaczęła przesłuchiwać obsługę banku, wszystkich jego pracowników. Podejrzewano bowiem kogoś z wewnątrz o informowanie bandytów na temat weekendowej sytuacji banku, o tym , ze do banku przewiezie się na weekend taka sumę pieniędzy. Policja odkryła kryjówkę złodziei. Była to dawna wytwórnia sztucznych trawników. Ich właściciel nie mógł naprowadzić policji na trop. Na kopii dokumentów figurowało pewne nazwisko, które nie wróżyło niczego dobrego dla policji.