Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

Bezrobocie Solidarna pomoc to szumne hasło, które wymyślili ludzie, którzy pragną zarobić na naszej naiwności. W rzeczywistości zjawisko nie istnieje w naszym współczesnym świecie i istnieć nie może. Okazuje się, że jeśli solidarna pomoc coś dla nas znaczy, szybko przekonujemy się jak niewiele te hasła mają wspólnego z rzeczywistością. Dlatego też należy koniecznie zrewidować swoje poglądy. W dzisiejszych czasach wielu ludzi bazuje na naiwności innych. Dzieje się tak często w rodzinach wielodzietnych. Gdy rodzice narzekają na brak pieniędzy, często mówią, że nie wiedzą jak jutro nakarmią dzieci, bo już nie mają ani grosza w portfelu, oczywiście dajemy się nabrać i oddajemy nasze ciężko zarobione pieniądze.

Jest to wielka strata, bo szans na ich odzyskanie już nie ma. A gdy mija jakiś czas okazuje się, że biedna rodzina nie jest taka biedna, bo mieszka w pięknym domu, podczas gdy my tułamy się po stancjach, stać ją na samochód, chociaż my korzystamy z miejskiej komunikacji, no i ojciec uznaje, że czas pójść na zaoczne studia, które także przecież kosztują. Tymczasem w oczach innych ludzi będą się kreować na biednych i poszkodowanych. Solidarna pomoc w takich wypadkach jest oczywiście niepotrzebna i stanowi jedynie wyraz naszej naiwności i głupoty, bo inaczej nie można tego nazwać. Podobnie dzieje się w innych przypadkach, gdy okazuje się, że solidarna pomoc to po prostu oszustwo i doskonały sposób na nabieranie ludzi. Często się słyszy w rozmowach grupy znajomych, że ktoś z nich mocno narzeka, zwłaszcza na swoją sytuację finansową. Oczywiście wszyscy starają się go wtedy wspierać, jednakże okazuje się potem, że ktoś zadaje bezpośrednie pytanie, ile zarabiasz?

I nagle wszyscy cichną, bo okazuje się, że biedak zarabia pięć średnich krajowych pensji i w dodatku jego praca wcale nie jest taka okropna, jak zwykł to opowiadać. Solidarna pomoc okazuje się po prostu naszą naiwnością. Wydaje się, że powinniśmy ostrożnie podchodzić do ludzi, którzy na swój los narzekają i wzbudzają w nas poczucie litości. Solidarna pomoc powinna wypływać z nas, do ludzi, którzy o nią wcale nie zabiegają, na pewno nie bezczelnie prosząc o pieniądze mówiąc o swoich głodnych biednych dzieciach. Poza tym kto decyduje się na czwarte czy piąte dziecko, jeśli brakuje mu pieniędzy? W końcu środki antykoncepcyjne wcale nie są takie kosztowne, a na pewno wychodzi dużo taniej niż utrzymanie kolejnego dziecka. Już wiele lat temu solidarna pomoc stała się obiektem kpin filozofa Fryderyka Nietzschego, który uznawał ją za wyraz słabości i kpił z ludzi słabych, którzy ze swym ubóstwem się obnosili. Powinniśmy się na to znieczulić i nie dać się zwieść narzekaniom. Pod żadnym pozorem jednak nie możemy kierować się uczuciem litości, bo to na pewno w niczym nam nie pomoże, a wręcz przeciwnie, może bardzo zaszkodzić. Solidarna pomoc nie polega na litowaniu się nad kimś, kto takie uczucia w nas wymusza. Zamiast tego pojedźmy do domu dziecka i tym potrzebującym okażmy pomoc. Będzie to na pewno znacznie lepsze rozwiązanie.

Tagi: uzależnienie, solidarność, pomoc

Struktura strony