Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

Codziennie na swej drodze spotykamy biednych, chorych, bezdomnych, którzy niejednokrotnie proszą wprost o naszą pomoc. Żebrzą o coś do jedzenia, o parę groszy. Czasem jesteśmy oburzeni takim zachowaniem, uznajemy to za bezczelność. Z większą obojętnością przechodzimy obok tych, którzy w milczeniu oczekują na nasze wsparcie. Jesteśmy zadowoleni, kiedy nie mówią bezpośrednio, jak jest im źle i jaka przepaść dzieli nas i ich. Czy aż tak jesteśmy niewrażliwi?

Część z nas obawia się, że ci, którzy na ulicy zaczepiają ludzi, prosząc o pieniądze, to oszuści. Być może tak rzeczywiście jest. Nie należy wszystkim ufać. Ale nie zmienia to faktu, że na świecie istnieją miliony ludzi, którzy chodzą głodni, którzy są chorzy i biedni. Dlaczego więc taką trudność nam sprawia niesienie solidarnej pomocy tym, którzy najbardziej jej potrzebują. Nie mamy w zwyczaju dzielenia się dobrem, jakie posiadamy. Są jednak sytuacje, w których nasza solidarna pomoc nie pozostaje niezauważalna. W przypadku ogromnych tragedii na skalę krajową czy międzynarodową pragniemy pokazać, jak wielka hojność w nas drzemie. Czy jednak jest ona wówczas szczera? Codziennie potykając się o bezdomnego, nie umiemy zrobić tego gestu, który mówiłby, że potrafimy współczuć. Kiedy zaś inni patrzą nam na ręce, kiedy chcemy pokazać, co jesteśmy w stanie uczynić w naszej bezgranicznej hojności, udajemy wielkich bohaterów i pomagamy.

W Polsce żyje nawet kilka tysięcy ludzi bezdomnych. Tyle się mówi o solidarności, dlaczego więc nie stać nas na tę solidarną pomoc właśnie dla bezdomnych, dla najbiedniejszych. Odpowiedzieć zawsze można, że pomoc taka leży w kwestii każdej gminy. Jest to oczywiście racja, ale zawsze jest możliwość pomocy tym ludziom we własnym zakresie. Nikt nie zabroni nam tego, by nakarmić głodnego, by pomóc znaleźć bezdomnemu pracę i jakieś lokum. To tylko od naszej dobrej woli zależy, ile chcemy zrobić dla innych. Możemy bowiem wiele, nie koniecznie działając w pojedynkę. Możemy wspierać instytucje, które niosą pomoc potrzebującym. Najpopularniejsze z instytucji, które zajmują się najbiedniejszymi to Polski Czerwony Krzyż czy na przykład Pajacyk. Możemy też tak po prostu wraz z najbliższymi, z przyjaciółmi, z sąsiadami nieść solidarną pomoc chociaż tym, których spotykamy na co dzień. Możemy im po prostu zaoferować naszą pomoc.

Bywa, że nawet nie zauważamy, że ktoś z naszego osiedla, ktoś z mieszkania obok potrzebuje pomocy. Jesteśmy ślepi na wszelkie niedostatki innych. Nie słyszymy ich próśb o pomoc, albo nie chcemy słyszeć. Brak wrażliwości pojedynczego człowieka sprawia, że cale nasze społeczeństwo po woli staje się obojętne na krzywdę innych. Znieczulenie takie rośnie i obejmuje coraz to więcej nowych sytuacji. Należy zmienić taki stan rzeczy i dostrzegać najdrobniejsze nawet symptomy tego, że nie wszystkim żyje się dobrze, że nie wszyscy mają takie życie, jak my. Powinniśmy umieć wreszcie zgrać się solidarnej pomocy i stawić czoła takiemu wrogowi, jak bieda i głód.



Tagi: bieda, ubóstwo, bezdomny

Struktura strony