pomóż innym
Wiele złego dzieje się w Polsce. Może na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale biurokracja zniszczyła już niejedno życie i zapewne niejedno jeszcze zniszczy. Wszystkiemu winne niejasne przepisy i ogromna znieczulica u urzędników. Według socjologów każda sytuacje można interpretować dwojako, każdemu nieszczęściu można zaradzić. Wszystko to kwestia samego urzędnika i jego podejścia do danego zagadnienia. Niestety takie, a nie inne decyzje budzą wiele kontrowersji.
Wielu komentatorów uważa, ze media pomagają potrzebującym. Teraz niemalże każdy kanał telewizyjny ma swój program „interwencyjny”, w którym porusza się ważne dla zwykłych ludzi tematy i przedstawia problemu wywołane absurdalnymi decyzjami urzędniczymi. Często takie historie przedstawiane są na łamach dużych portali internetowych, mówi się o tym w radio, pisze w prasie. Tylko czy jest rzeczywiście solidarna pomoc?
Socjolodzy ostrzegają: media trochę nad interpretują wagę swoich przesłań. Wiele programów to szukanie taniej sensacji i chęć pokazania nieudolności urzędniczej. Ale samej walki i pokrzywdzonych w tym niewiele. Wystarczy przypomnieć sobie dziesiątki rozmaitych pseudo afer, do których media nie powracały. O danym zagadnieniu powiedziało się raz i szukało nowego tematu. Tymczasem okazuje się, że jednorazowy rozgłos medialny niewiele zmienia, bo szybko społeczeństwo zapomina o problemie.
Na pewno nie tak powinna wyglądać solidarna pomoc ze strony mediów. Tylko regularne powracanie do tematu i naciskanie na urzędników może sprawić, że coś się w tym temacie zmieni. Media to wielka siła, prze niektórych traktowana niemalże jak władza. Na pewno w wielu kwestiach można pomagać za sprawą owej siły, tyle że trzeba chcieć... w idealnych dziennikarzy jakoś trudno nam jednak uwierzyć, bo to chyba nie nasz kraj, tutaj podstawowa wartością jest przekazanie informacji i wywołanie emocji u widza, inne zalety siły mediów zepchnięte są na plan dalszy.
Solidarna pomoc jest jedynym rozwiązaniem dla problemów wielu Polaków. Niestety to „rodzinne i solidarne” podejście do otoczenia przejawia coraz mniejsza rzesza naszych rodaków. Od czasu upadku bloku komunistycznego przestaliśmy sobie pomagać nawzajem i niestety ta walka ze znieczulica zaczyna przypominać porażki na wielu frontach. Przykro, ale jak się zdaje – nic z tym się nie da już zrobić. Nie na darmo w naszym społeczeństwie zaczyna funkcjonować powiedzenie, że „liczyć można tylko na siebie samego”. Chcielibyśmy, by to się zmieniło i by ta solidarna pomoc na nowo zawitała do naszego społeczeństwa. Wydaje się to jednak niemożliwe.
Czy media to zmienią? Tylko one mają szansę uczyć nas nowej mentalności, tylko one mogą szczepić w nas pomaganie innym, tym pokrzywdzonym przez urzędników i polskie sądy. Tylko jedno jest w tym miejscu pewne: podejście mediów do wielu zagadnień musi się zmienić. Tylko w ten sposób idea solidarnej pomocy może się odrodzić wśród Polaków. Tylko dzięki mediom możemy znów stać się wielkim narodem.