pomóż innym
Za tym, że to wieś jest prawdziwym azylem dla ludzi pragnących spokoju i ciszy, przemawia wiele argumentów. Mówić tu można o spokoju i ciszy, które z pewnością szybciej znajdziemy na wsi niż w mieście. Na wsi poza tym mamy dużo bardziej czyste powietrze niż w mieście. Czystsza woda także przyciąga do wsi mieszczuchów. Na wsi dużo łatwiej o jakiś ogródek przy domu czy działkę, gdzie można uprawiać warzywa bądź odpoczywać i relaksować się na świeżym powietrzu.. Ponadto na wsi jesteśmy bliżej przyrody, co często pozytywnie wpływa na nasze zdrowie i naszą kondycję, zarówno psychiczną, jak i fizyczną.
Istnieje jednak kolejna cecha polskiej wsi, która sprawia, że życie tam jest przyjemniejsze. Żyje się bowiem w prawdziwej społeczności, w społeczności, którą się zna. Taka sytuacja ma miejsce, gdy wioska jest naprawdę mała. Znaleźć można miejscowości, w których żyje po dwieście, sto pięćdziesiąt, sto, a nawet mniej mieszkańców. Takie miejsca ułatwiają kontakt między ludźmi. Wszyscy mieszkańcy takich wsi znają się bardzo dobrze. Wszyscy tworzą swego rodzaju rodzinę. Skazani są na siebie nieustannie. Mieszkańcy tacy mają ze sobą bliższe nieraz relacje niż sąsiedzi z wieżowca z wielkomiejskiego osiedla. Dlaczego tak jest? Bo dla ludzi na wsi relacje z ludźmi są nadal ważne. Często wiąże się to z brakiem lub utrudnionym dostępem do najnowszych technologii. Być może, gdyby ci ludzie mieli taki wachlarz rozrywek, atrakcji i możliwości, jak ludzie z miasta, także nie spotykaliby się z sąsiadami. Jest to jednak mało prawdopodobne z bardzo prozaicznego powodu. Mieszkają na małym obszarze, jest ich niewielu i skazani są na siebie. Nie mają zbyt wielkiego wyboru co do tego, z kim chcą się spotkać. Mając za sąsiada osobę, którą nie do końca się lubi, toleruje się ją, rozmawia się z nimi i normalnie żyje się z nimi w zgodzie, bo nie można inaczej.
Istnieje inna jeszcze przyczyna tej niesamowitej urokliwości polskiej wsi – solidarna pomoc. Taka solidarna pomoc ujawnia się zawsze, gdy któremuś mieszkańcowi przydarzy się jakaś tragedia. Mimo że społeczność wiejska jest mała i zdarza się, że również biedna, potrafi solidarnie pomóc poszkodowanym. W miastach natomiast nikt nie chce się wtrącać w Zycie innych, nie chce przytłaczać się problemami innych. Na wsi, szczególnie takiej małej, nie da się niczego ukryć. Z jednej strony może to być męczące, z drugiej zaś, dzięki nieustannemu przepływowi informacji, na wsi solidarna pomoc jest łatwiejsza do zrealizowania. Tłumaczyć to można jeszcze tym, że na mieszkańcy wsi to przeważnie osoby spokrewnione lub w jakiś sposób skoligacone. Bywa, że prawie wszyscy mieszkańcy danej wsi pozostają ze sobą w jakichś związkach rodzinnych. Poza tym jako mieszkańcy takiej małej społeczności, bardziej związani są ze sobą i czują większą potrzebę niesienia solidarnej pomocy swym sąsiadom. Jest to niezwykle budujące i podnoszące na duchu, jeśli się ma poczucie wspólnoty, jeśli się wie, że można liczyć na innych w najbardziej krytycznych sytuacjach.